Powiew świeżości

Niejeden przeliczył się już myśląc, że dobrymi argumentami i samym zdrowym rozsądkiem przekona swoje dziecko do odstawienia komputera na chociaż kilka godzin dziennie. A dobrze wiemy, że nie jest on jedyną z pokus. W zmechanizowanym świecie, który zalewa coraz to lepsza nowinka technologiczna, na czele z tabletami, wymyślnymi telefonami, a nawet inteligentnymi zegarkami, coraz ciężej jest pokazać, że poza światem wirtualnym istnieje też ten inny, ten prawdziwy. Z jednej jednak strony ciężko jest się dziwić najmłodszym, którzy od małego chowani są w rzeczywistości otoczonej tymi narzędziami. Ich mózgi przyzwyczajone do bodźców, klasyczną rozrywkę na dworze biorą za coś staroświeckiego i najczęściej nudnego. Czy jest coś, co może pomoc zmienić ich zdanie. Oczywiście. Zwykłe zabawki do ogrodu mogą nadać się idealnie. Brzmi banalnie? Nie szkodzi.

Idealny zestaw

Zadanie wyciągnięcia dziecka z domu mogą brzmieć jak coś niewykonalnego. Tym bardziej, że nie chodzi o zmuszenie syna bądź córki, a o to by samo miało ochotę spędzić trochę czasu na łonie natury. Istnieje cały szereg rzeczy, które mogą ten pobyt uatrakcyjnić. Przyjrzyjmy się zaledwie kilku z nich

– huśtawka

– piaskownica

– trampolina

Wszystkie brzmią znajomo. Wszystkie zapewniały frajdę pokoleniom wcześniej. Dlatego pierwsza myśl rzeczywiście może brzmieć: „Czy naprawdę klasyczne zabawki do ogrodu, którymi bawili się jeszcze moi dziadkowie, mogą zainteresować moje skomputeryzowane dziecko?” Nie zaszkodzi spróbować. Huśtawkę i trampolinę łączy to co najważniejsze i to, co najbardziej oczekiwane. Nie da się ich używać bez wysiłku fizycznego, który rozładowuje nadmiar dziecięcej energii. A tego szukamy. Braki kondycyjne, które utrwaliły nieruchome godziny przed ekranem, teraz powinny być nadrobione i te przedmioty mogą w tym łatwo pomóc. Co więcej wymagają one nierzadko kilku osób. Tą osobą może zostać rodzic. Co zaś lepszego od wspólnego spędzenia czasu z własną pociechą? Poza nimi jest jeszcze piaskownica. Również łatwa w montażu i niewymagająca wielkich nakładów finansowych. Idealnie jednak wzmaga kreatywność, uczy porządkowania i nie ma chyba lepszej zabawki do ogrodu, która pobudza myślenie abstrakcyjne, tak istotne w rozwoju najmłodszych.

Jak więc widać, wyjście na dwór jest możliwe. Ważne jest w tym jednak, by nie była to decyzja jedynie samego troskliwego rodzica nakazującego i wydającego polecenia. Sztuką jest zastosować takie zabiegi i udostępnić takie możliwości i narzędzia, by to dziecko samo zdecydowało, że warto jest opuścić cztery ściany. Zyska na tym jego przyszłość, zdrowie a także i samo szczęście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *